Wizyta Turcja

UCZNIOWIE Z LUBZINY W TURCJI

W RAMACH PROJEKTU UNIJNEGO COMENIUS

 

W dniach 4 – 6 marca 2013 roku pięcioro uczniów Zespołu Szkół w Lubzinie wraz z opiekunami odbyło podróż do Turcji w ramach projektu unijnego Comenius. Koordynatorem projektu w naszej szkole jest p. Monika Świątek – Bień – nauczycielka języka angielskiego. Projekt ten realizowany jest pod hasłem „Share values, share life” („Poznając i dzieląc się wartościami, lepiej rozumiemy nasze życie”) od września 2012 roku. Spotkanie w Turcji było pierwszym, w którym uczestniczyli uczniowie szkół partnerskich z Turcji, Hiszpanii i Polski. Projekt obejmuje tematykę pokoju i równości w otaczającym nas świecie.

Podróż busem była długa, ale wyjątkowa, zwłaszcza dla uczniów. Wyruszyliśmy ze szkoły w Lubzinie już w piątkowe popołudnie. Pełni obaw i nadziei, że spotka nas prawdziwa przygoda z nowymi ludźmi, ciekawymi miejscami, nową kulturą, obyczajami, zwyczajami, jechaliśmy przez Słowację, Węgry, Serbię, Bułgarię, no i w końcu Turcję. W sobotę przed południem dotarliśmy do miejscowości Lyubimets w Bułgarii, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg. Stamtąd wyjechaliśmy w niedzielę po śniadaniu i kierowaliśmy się na Istambuł. Trzeba przyznać, że największe miasto w Turcji robi wrażenie pod względem swojej wielkości, a żeby go przejechać potrzeba ponad dwóch godzin jazdy (bez stania w korkach!). Na miejsce docelowe, czyli do miasteczka Turgutlu w Turcji dotarliśmy w niedzielny wieczór. Zarówno nasi, jak i hiszpańscy uczniowie zostali zakwaterowani w domach rodzin tureckich uczniów w miejscowości, w której znajdowała się szkoła – czyli Urganli. Nauczyciele zaś nocowali w hotelu w Turgutlu. Już podczas pierwszego spotkania urzekła nas gościnność i życzliwość Turków. Pani dyrektor tureckiej szkoły, jak i koordynatorka projektu Comenius w Turcji, zaprosiły nauczycieli na wspaniałą kolację, na której serwowano tureckie dania i napoje. Trzeba przyznać, że kawa i herbata smakuje wybornie, zaś małe papryczki miały wyrazisty i „ognisty” smak. Spotkanie nie trwało długo, ponieważ każdy był zmęczony po podróży, a przed nami były trzy dni ciężkiej pracy.

Pierwszy dzień był dniem wzajemnej integracji. Najpierw powitanie w tureckiej szkole – przez dyrekcję, nauczycieli i samych uczniów. Potem wspólne śniadanie na świeżym powietrzu i tureckie specjały. Stół był długi, gości dużo, a jedzenia jeszcze więcej. Po tak pysznie rozpoczętym dniu obejrzeliśmy turecką szkołę, a potem pojechaliśmy na zajęcia do Sardes – małego miasteczka na Wybrzeżu Egejskim, które było jednym z pierwszych ośrodków chrześcijańskich w Azji Mniejszej. Tuż przed przepięknym Gimnazjonem w Sardes odbyły się gry i zabawy integracyjne, podczas których dzieci i młodzież miały okazję nawzajem się poznać. Uczniowie pracowali również w grupach mieszanych: turecko – hiszpańsko – polskich. Porozumiewali się w języku angielskim. Praca w grupach obejmowała tematykę związaną z projektem, czyli pokoju, równości, tolerancji. Po zajęciach udaliśmy się na polanę w Sardes, gdzie miały miejsce zajęcia ewaluacyjne. Zadaniem uczniów było przygotowanie plakatów o tematyce wojny i pokoju na świecie. Praca była owocna, a uczniowie przygotowali piękne plakaty w różnych językach obcych. W przerwie pomiędzy zajęciami był czas na „lunch”, podczas którego próbowaliśmy kolejnych specjałów tureckich. Ostatnim zadaniem dla uczniowskich grup „comeniusowych” była misja specjalna, czyli odnalezienie przedmiotów (np. świecy, gałązki oliwnej) ukrytych w różnych miejscach archeologicznego Sardes. Po powrocie do Turgutlu złożyliśmy wizytę Dyrektorowi Narodowej Agencji w Turgutlu, która jest odpowiedzialna za realizację projektu Comenius. Po raz kolejny spotkaliśmy się z turecką życzliwością. Na zakończenie dnia odbyły się zajęcia aktywizujące w hotelu, które jeszcze bardziej zbliżyły do siebie i ośmieliły członków grupy Comeniusa. Po tak wyczerpującym, pełnym wrażeń dniu uczniowie zostali odwiezieni do domów tureckich rodzin.

Wtorek był dniem również pracowitym. Po porannym spotkaniu w szkole udaliśmy się na kolejne zajęcia w znanym nam już Sardes. Tym razem tematyka warsztatów dotyczyła równości. Zadaniem dzieci było m. in. odgadywanie pojęć (np. wolność, równość) demonstrowanych za pomocą gestów przez grupy poszczególnych uczniów lub też przygotowanie reklamy telewizyjnej dla naszego projektu „Comenius”. Dzieci wykazały się pomysłowością, zrozumieniem, a przy tym bardzo dobrze się bawiły. Również bariera językowa nie stanowiła dla nich problemu. Po zajęciach – „lunch break” na zielonej polanie i pamiątkowe grupowe zdjęcia. Po południu czekała nas wycieczka do Izmiru – drugiego co do wielkości miasta Turcji. Spacer po Izmirze był długi. Miasto jest położone nad Morzem Egejskim, pełne urokliwych zakątków i robiące ogromne wrażenie swoją wielkością i gęstością zabudowania. Mogliśmy zobaczyć kilka charakterystycznych obiektów (wieża zegarowa, meczet, wyryta w skale postać Ataturka i jego pomnik), mieliśmy możliwość zrobienia krótkich zakupów na tureckim bazarze. Po zakupach udaliśmy się na kolację. Do zjedzenia – prawdziwy turecki kebab. Musimy zaznaczyć, że ani z wyglądu, ani też w smaku nie przypominał on polskiej wersji tego specjału. Po kolejnym wyczerpującym dniu wyruszyliśmy w drogę powrotną, która trwała ok. 2 godzin.

Ostatni dzień spotkania turecko – polsko – hiszpańskiego spędziliśmy głównie na zwiedzaniu. Najpierw złożyliśmy wizytę włodarzom miejscowości Urganli, w której znajdowała się szkoła. Następnie wybraliśmy się do miejscowości Selcuk, aby obejrzeć starożytną twierdzę na wzgórzu Ayasoluk i ruiny Bazyliki Św. Jana, u podnóża których znajdował się turecki meczet Isa Bey. Znów była krótka chwila na zakup drobnych pamiątek, spróbowanie soku z granatów lub pomarańczy, a potem kolejne ważne miejsce dla katolików i muzułmanów: „Virgin Mary House” w Efezie; miejsce święte, miejsce cudów. Uczniowie byli zaskoczeni ilością intencji wypisanych na chusteczkach i powieszonych na murze nieopodal domu Maryi. Następnym punktem wycieczki był Efez, czyli jedno z pierwszych miast chrześcijańskich w Azji Mniejszej oraz jednocześnie jedno z Siedmiu Kościołów Apokalipsy. Zabytki w Efezie robiły wrażenie, zwłaszcza biblioteka Celsusa i amfiteatr, jednak mieliśmy zbyt mało czasu na ich dokładne obejrzenie i zgłębienie bogatej historii tegoż miejsca. Kolejnym punktem programu, a zarazem ostatnim w tym dniu, był nadmorski kurort – Kusadasi. Pomimo zbliżającego się zachodu słońca zobaczyliśmy tam mały zamek na wzgórzu, port promowy, park z pomnikiem gołębicy – symbolem pokoju. Po obejrzeniu miasteczka zakończyliśmy zwiedzanie i udaliśmy się do hotelu.

W czwartek, tj. 7 marca, przyszło nam się pożegnać z turecką szkołą i przyjaciółmi, zarówno tureckimi, jak i hiszpańskimi. Nauczyciele otrzymali stosowne certyfikaty udziału w spotkaniu, uczniowie zaś mogli pożegnać się z kolegami i koleżankami. Nie obyło się bez łez. Aż trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie można poznać wspaniałych ludzi (tych trochę starszych i tych młodszych), odkryć namiastkę kultury obcego państwa, zobaczyć przepiękne miejsca ważne nie tylko dla Turcji, ale i dla innych narodów. A przede wszystkim można wykazać się i uczyć tolerancji dla jakże innej kultury, religii, zwyczajów. Wyjazd do Turcji był „szkołą” dla uczniów, zarówno tych hiszpańskich, jak i polskich; „szkołą” pokonywania trudności, wzajemnej odpowiedzialności za siebie, swoją grupę, pokonywania bariery językowej, a przede wszystkim zrozumienia, że każdy zasługuje na tolerancję i równość bez względu na kolor skóry, pochodzenie, wyznawaną religię i wyznawane zasady.

Około godziny 11 opuściliśmy Urganli i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Tym razem w miejscowości Canakkale przepłynęliśmy promem przez cieśninę Dardanelle. Przeprawa promowa trwała zaledwie 30 minut. Niestety pogoda nam nie dopisała – było zimno i padał deszcz. Późnym wieczorem dotarliśmy do hotelu w Bułgarii, w tej samej miejscowości, w której nocowaliśmy w drodze do Turcji, a tam czekała na nas pyszna kolacja. Po śniadaniu, w dniu 8 marca, wyjechaliśmy z hotelu. Do Polski dotarliśmy w sobotę nad ranem. Wszyscy byli zmęczeni, zaspani, ale szczęśliwi i zadowoleni, że mogli przeżyć tak wspaniałą przygodę.

Komentarze są wyłączone.